Pod kopułą – Stephen King

Pod kopułą - Stephen KingNowa książka Stephena Kinga “Pod kopułą” to moim zdaniem powrót do przyzwoitej formy i lekki powiew świeżości w gatunku thriller. Jest tu wszystko, co jako fanka lubię w twórczości tego autora:

  • Słodkie i trafne naśmiewanie się z głupoty ludzkiej
  • Wulgarne i prosto z mostu dialogi
  • Czarne jak Smoła ale wciąż wiarygodne charaktery
  • Dobre analizy zachowań ludzkich w trudnych sytuacjach

Pewnego dnia małe miasteczko oczywiście w stanie Maine zostaje drastycznie i dosłownie odcięte od świata przez przezroczysta kopule. Wojsko próbuje rożnych metod pozbycia się niewidocznej bariery ale żadna nie przynosi skutku.

Już po kilku dniach od zdarzenia robi się niespotykanie jak na ta porę roku ciepło, zaczynają umierać rośliny, krowy nie dają mleka a dzikie zwierzęta popełniają coś w rodzaju samobójstwa. Nie lepiej dzieje się w małej społeczności miasteczka. Upiorny Jim Rennie widzi kryzys jako szanse zdobycia absolutnej władzy w mieście, jest nieobliczalny i niebezpieczny, zniszczy wszystko co stanie mu na drodze. Mały obóz mieszkańców z byłym żołnierzem Iraku na czele próbuje się mu przeciwstawić. Poleje się mnóstwo krwi, a wszystko opisane z naturalistyczna dokładnością i zimną obojętnością narratora. Rewelacja !

Oczywiście mimo wart jej akcji wywołanej zachowaniami ludzkimi najbardziej interesująca jest zagadka kopuły. Ta jednak okazuje się troszkę jakby niedopieszczona przez autora, tak jak i zakończenie. Mimo to książka wystarczającej ilości dobrze czytających się stron, aby głód Kingowy został obficie zaspokojony.

Leave a Reply